alt

UDERZENIA I ICH SKUTKI…

UDERZENIA I ICH SKUTKI…

WYWIAD – UDERZENIA I ICH SKUTKI…

A:Chcielibyśmy przedstawić Wam bardzo ciekawy artykuł, który ukazał się na łamach portalu Weszło.com. Wywiad z dr n. med., panią neurolog Aleksandrą Karbowniczek z warszawskiej „Kliniki Ruchu”.
Głównym tematem rozmowy były wszelkie urazy głowy, na jakie narażeni są głównie pięściarze, ale temat oczywiście dotyczy w znacznym stopniu wszystkich sportów uderzanych.

B:Encefalopatia bokserów to przypadłość dobrze znana neurologii?

A:Tak, to rozpoznana jednostka chorobowa związana z urazami głowy. Podczas walk bokserskich dochodzi do wielokrotnych wstrząsów, na skutek których mózg szybciej się degeneruje. Można to zaobserwować klinicznie po kilkunastu latach od rozpoczęcia kariery. Osoba stosunkowo młoda może uskarżać się na pewne objawy – jak zaburzenia koncentracji, czy bóle głowy. W późniejszym okresie dołączają się już zaburzenia nastroju, zmiana zachowania, objawy „parkinsonowskie”, a finalnie zaburzenia funkcji poznawczych.

B:Dlaczego to akurat bokserzy są na cenzurowanym?

A:Ponieważ jest potwierdzone naukowo, że zaburzenia funkcji poznawczych u zawodowych pięściarzy rozpoczynają się dużo wcześniej, o czym mało się mówi. Może dlatego, że przedstawicieli sportów walki traktuje się stereotypowo i z góry zakłada się, że jest to grupa osób, która powiedzmy sobie… niespecjalnie przykładała się do nauki w szkole. Może to sprawia, że oczywiste objawy neuro-zwyrodnienia są u nich bagatelizowane?

B: „Żołnierz wyruszając na wojnę, wie, że może zginąć. Sportowiec wchodząc na boisko nie ma o tym pojęcia, a powinien mieć” – przekonuje dr Bennet Omalu.

A:Moim zdaniem człowiek powinien mieć świadomość, czym może się dla niego skończyć uprawianie wyczynowego boksu. Młodych adeptów tego sportu należy zapoznać z ryzykiem walki w ringu. Nie ma tutaj miejsca na zmowę milczenia i zamiatanie pewnych spraw pod dywan. Kamil Stoch wie, czym mu grozi odpięcie w locie narty, a na wyobraźnię żużlowca działają śmiertelne wypadki na torze. Oczywiście nie zakładam, że którykolwiek sportowiec tuż przed startem drży o zachowanie życia.

B:Neurochirurg Maciej Bujko przekonuje: „Jedno wiemy na pewno: mózgi pięściarzy ulegają zwyrodnieniu dużo szybciej niż ma to miejsce w przypadku przedstawicieli innych sportów”.

A:Dlatego mam wątpliwości, czy Muhammad Ali cierpiał na idiopatyczną chorobę Parkinsona. Taki stan mógł być spowodowany wielokrotnymi urazami głowy.

B:Ali wiązał swoją przypadłość z walką z Larrym Holmesem. Naukowcy wątpią jednak, aby boks przyczynił się u niego do rozwoju Parkinsona. Dyrektorka centrum im. „Największego” przytacza twarde dane: „Ludzie bez historii urazów głowy mają około 1% szans na zachorowanie na tę chorobę w wieku 60 lat. W przypadku tych, którzy doświadczyli urazów, i to dość poważnych – wymagających hospitalizacji i opieki lekarzy – szanse wzrastają do 1,5%”.

A:Nie znam dokładnych statystyk, ale uważam, że to zaniżony wskaźnik. Faktem jest, że urazy głowy przyspieszają neurodegenerację i że nadal nie wiemy, co jest bezpośrednią przyczyną choroby Parkinsona. Objawy choroby narastają w czasie, ale czynnikiem sprawczym może być np. silny stres, wypadek komunikacyjny, czy ciężki zabieg operacyjny. W przypadku Alego mógł to być parkinsonizm wtórny, czyli pourazowy. Możliwe, że ostatnia walka stanowiła tu czynnik sprawczy, przełom. Urazy głowy na pewno nie są tu obojętne.

B:Pojedyncze uderzenie zawodowego pięściarza wagi ciężkiej ma siłę od 200 do ok. 600 kilogramów. Oznacza to, że w trakcie trwającej dwanaście rund walki mistrzowskiej pięściarze mogą przyjąć na twarz ciosy ważące łącznie nawet kilkadziesiąt ton.

A:Jeżeli pięściarz otrzyma czyste uderzenie, jego mózg dosłownie obija się o ściany czaszki. Jest to tzw. uszkodzenie contr-coup, gdzie dochodzi do przeciwuderzenia – przykładowo po uderzeniu w okolicę czołową, mózg odbija się od ściany czaszki i następnie obija się o czaszkę w okolicy przeciwległej – potylicznej.

B:Cytowany dr Bujko uważa, że najgorsze są ciosy sierpowe.

A:Trafiają w twarz z boku i wywołują rotację głowy. To oznacza, że mogą uszkodzić dodatkowo odcinek szyjny kręgosłupa i rdzeń kręgowy.

B:Jak wytłumaczyć drżące ciało leżącego na deskach pięściarza?

A:Otrzymał cios w tył głowy, w okolicę rdzenia przedłużonego. To spowodowało utratę przytomności. Na obecność drgawek składa się wiele czynników. Chyba nie wstał i nie walczył dalej?!

B:Nie, sędzia natychmiast przerwał pojedynek.

A:To dobrze, ciosy w tył głowy są bardzo niebezpieczne.

B:W grudniu Michał Cieślak zaserwował taką „atrakcję” Nikodemowi Jeżewskiemu. Z niesportowym zachowaniem zaciekle walczy federacja WBC. Zgodnie z nową regulacją, każde uderzenie w tył głowy skutkuje obligatoryjnie utratą punktu. Jeżeli to nie powstrzyma agresora przed łamaniem przepisów, sędzia jest zobowiązany przerwać pojedynek.   

A:To słuszna polityka. Pień mózgu, na który składa się również wspomniany już rdzeń przedłużony, to to ośrodek kontroli ruchu, oddychania. W szczególnych przypadkach stosuje się leczniczo wycinanie płatów czołowych, czy skroniowych, co pokazuje, że można żyć nawet bez „połowy głowy”. Natomiast  tyłomózgowie zawiera tak ważne życiowo struktury, że ich uszkodzenie jest najczęściej nieodwracalne.

B:Podobnie surową politykę postanowiono zastosować w przypadku uderzeń głową.

A:Zderzenia głowami to potężne narażenie zdrowia. Coś najgorszego dla mózgu, co może przytrafić się np. na boisku piłkarskim. W głośnym filmie „Wstrząs”, na który się pan powoływał, analizowano głównie tego typu urazy u futbolistów amerykańskich. Według praw fizyki, mamy tutaj do czynienia z dwiema nakładającymi się siłami.
B:Z medycznego punktu widzenia lepiej, aby ktoś został szybko znokautowany niż do końca był uczestnikiem wielkiej ringowej wojny takiej jak: Gołota-Bowe, Chisora-White czy Fonfara-Cleverly? Ci ostatni wyprowadzili łącznie 2524 ciosy!

A:Patrząc pod kątem uszkodzenia długoterminowego, rzeczywiście to wielokrotnie powtarzające się urazy głowy są przyczyną wcześniejszych zaburzeń funkcji poznawczych oraz degeneracji mózgu. Wyjątkowo silne i celne uderzenie – jak te, które mi pan przed momentem zaprezentował – może jednak zabić pacjenta. Pięściarz dostaje wprawdzie w płat czołowy, ale mózg dosłownie odbija się od czaszki i krwawienie może dotyczyć płata potylicznego. I zawodnik np. przestaje widzieć. Takim uderzeniem można człowieka, jeśli nie uśmiercić, to z pewnością spowodować jego niepełnosprawność.

B:Oglądający walkę Pacquiao z Marquezem dr Rustico Jimenez stwierdził, że Filipińczyk ma objawy choroby Parkinsona i powinien odejść z boksu. „Pacman” przegrał przez potworny nokaut i przez kilkadziesiąt sekund nie dawał znaku życia. Bardziej szokująca diagnoza dotyczyła Witalija Kliczki, bo ten przez dobre 10 rund obijał Tomasza Adamka, a mimo to o nim, a nie o Polaku, neurochirurg z Herzliya Medical Center powiedział: „Widziałem wszystkie jego walki i chcę go ostrzec: 40 lat to bardzo dobry wiek na to, by zakończyć karierę. Witalij, choć dominował w ringu, nie mógł zadać kończącego ciosu. Nie mam wątpliwości – to kwestia neurologiczna. Sposób wysławiania się Kliczki na konferencji po walce też był niepokojący, brzmiał zupełnie inaczej niż przed nią”. Kliczko to wyśmiał, ale niedługo później zawiesił rękawice na kołku.

A:To szeroko zakrojone wnioski, bardzo na wyrost. Oczywiście jest coś takiego jak strassen diagnose. Pacjent wchodzi do gabinetu i od razu widzimy co mu jest. Ale żeby ocenić czyjś stan sprzed ekranu telewizora? W przypadku choroby Parkinsona nie można tego robić nawet po badaniu klinicznym. Należy poczekać i chociażby ocenić jeszcze reakcję organizmu na leki. Możemy mieć podejrzenie, ale żaden uczciwy lekarz nie postawi jednoznacznej diagnozy podczas pierwszej wizyty.
Poza tym nie mylmy pojęć. Odnoszę wrażenie, że nadużywane są stwierdzenia „parkinsonizm”, czy wręcz choroba Parkinsona w potocznym przekazie. Można mieć objawy tej choroby, jednostek chorobowych jest jednak wiele.

B:Czyli sam sposób wysławiania się Andrzeja Gołoty nie musi wskazywać na postępującą chorobę Parkinsona?

A:A ktoś wysunął u niego takie podejrzenie? Żeby to stwierdzić za pośrednictwem ekranu telewizora, musiałabym zobaczyć w jaki sposób chodzi, jak balansuje podczas chodzenia. Spowolnienie mowy czy hipomimia, czyli charakterystyczna „maskowata twarz”, nie musi być oznaką wyłącznie choroby Parkinsona. Upośledzony sposób wypowiadania się może być związany z szeregiem innych chorób, choćby nerwowo-mięśniowych.

B:To częsty efekt uboczny występów w ringu. Przemysław Opalach po wyniszczającym boju z Geadem Ajetoviciem nie poznawał żony, nie wiedział ja się nazywa. „Minął tydzień. Jadę z kolegą, rozmawiam z nim i nagle brakuje mi słowa. «Ezezezeze», «Uzyzyzy» – tylko to jestem w stanie wydusić, wszystko mi się miesza. Podejrzenie krwiaka mózgu. W szpitalu okazało się, że to jednak tylko wstrząśnienie”.

A:Wstrząśnienie mózgu miał zapewne od razu po walce. Późniejsze zaburzenia w wysławianiu się nie były, moim zdaniem, bezpośrednio związane z tym urazem, skoro wykluczono np. krwiaka pourazowego. To mogło być przemijające niedokrwienie mózgu (z ang. TIA), czy też jakiś rodzaj napadu padaczkowego.

B:Wróćmy do dolegliwości mózgu.

A:Na pewno zdrowiej jest mieć połamane żebra niż obitą głowę. Mimo mojej niechęci do MMA, mam wrażenie, że sędziowie reagują tam szybciej niż w boksie. Oglądałam pojedynek Pudzianowskiego z „Popkiem”, gdzie walki tak naprawdę nie było. Jak „Popek” zaczął dostawać po głowie, sędzia natychmiast to przerwał.

B:Trenujący wówczas Pawła Raka Marcin Różalski tłumaczył słabą odporność na ciosy podopiecznego deficytem mocnych sparingów. Podczas przygotowań panowie skupili się nad poprawą kondycji i treningiem elementów technicznych. „Popek” nie był w stanie przyjąć ciosu, bo nie przyjmował ich przed walką.

A:Czy głowę można przyzwyczaić do obrywania? Możliwe. Może się zmienić wrażliwość na bodźce, głównie bólowe. Ale o ile zrozumiałe jest dla mnie, że praca nad masą mięśniową stanowi rodzaj uodporniania na ciosy i dobrze wykształcone np. mięśnie brzucha oraz odpowiednie ich napięcie pozwala przyjmować silniejsze ciosy, o tyle trudno mi sobie wyobrazić takie „uodpornianie” mózgu. Oczywiście, można wzmocnić mięśnie, ale głowę?

B:Czym innym jest wzmacnianie odporności na ciosy, czym innym tzw. wyboksowanie. Wraz z biegiem kolejnych ciężkich walk zawodnicy są wrażliwsi na uderzenia. Mistrz olimpijski z Pekinu – Rachim Czakijew coraz częściej ląduje na deskach, nie trzyma ciosu. To może być efektem tego, że przez całą karierę amatorską zaciekle rywalizował ze znanym z nokautujących bomb Romanem Romańczukiem?

A:Encefalopatia jest sama w sobie zmęczeniem materiału. Jeżeli nastąpiło uszkodzenie mózgu i trwa proces neurodegeneracji, zaczynają się zaburzenia funkcji poznawczych, o czym rozmawialiśmy. Objawia się to nie tylko zaburzeniem pamięci, ale wpływa na całe funkcjonowanie pacjenta – głowa przyjęła już tyle, że człowiek nie postępuję tak, jak powinien, czy jak potrafił wcześniej. Reaguje nieadekwatnie do sytuacji, z odroczeniem odpowiada na pytania, traci refleks. Początki encefalopatii nie muszą od razu wiązać się z tym, że ktoś nie wie, jak trafić do domu. Wieloletnie boksowanie może sprawić, że zawodnik nie reaguje odpowiednio na ciosy, nie umie ich przyjąć. Pacjenci tracą wyuczone wcześniej umiejętności. Alzheimer i inne jednostki chorobowe z zaburzeniami funkcji poznawczych tak się właśnie zaczynają. Chorzy nie potrafią wykonać rzeczy, z którymi kiedyś radzili sobie z łatwością. Skoro opóźnione reakcje widać w życiu codziennym, to tym bardziej można je dostrzec w ringu.

Jakie wnioski? Jak to mówi Nasz trener „LICZY SIĘ PIERDOLNIĘCIE”, a zatem idąc dalej bardziej liczy się to „BY PIERDOLNIĘTYM NIE ZOSTAĆ” 😉

Daniel Prokurat
danielprokurat@gmail.com
No Comments

Sorry, the comment form is closed at this time.